wtorek, 1 stycznia 2013

Bajgle i śniadanie doskonałe




Jakby ktoś pytał to żyję. Prowadzę sobie nudne i przykładne życie, a raz na dwa tygodnie udaję, że mam mniej lat, objadam się pysznościami przygotowanymi przez Martę, upijam się winem i prowadzę zaciekłe dyskusje o tematyce wszelkiej - zazwyczaj tej zupełnie bezsensownej dla każdego przykładnego i nudnego człowieka. Gorszą częścią tego rytuału jest zrywanie się z łóżka 20 minut przed rozpoczęciem zajęć, a zdecydowanie najgorszą, poniedziałek i powrót do bycia przykładną, oficjalną i odpowiedzialną. Wszystko to czym gardzę odkąd pamiętam. Ale dość o mnie!
Teraz o śniadaniu przedsylwestrowym. Chociaż czy można to jeszcze nazwać śniadaniem skoro gotowe było koło 15?
Tak czy owak:


bajgle ekspresowe:

2, 5 szklanki mąki
1,5 łyżeczki drożdży
łyżka soli
łyżka cukru
ok szklanki letniej wody
łyżka cukru do gotowania

zaczyn: drożdże wymieszać z wodą i cukrem, odstawić do wyrośnięcia na ok 15-20 minut.

Do zaczynu dodać przesianą mąkę i sól, wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Znów odstawić do wyrośnięcia, aż ciasto podwoi swoją objętość.
Piekarnik nagrzać do 190 stopni. W garnku zagotować wodę z łyżką cukru. Wyrośnięte ciasto wyrobić, podzielić na 6 kawałków i z każdego uformować oponkę. Gotowe oponki odłożyć pod ściereczkę na ok 15 min.
Każdą oponkę wkładamy pojedynczo do wrzątku na 30 sekund (po 15 sek z każdej strony)
Wyjmujemy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Teraz można posypać bajgle dowolnymi przyprawami, ziołami, makiem itp. My wykorzystałyśmy czarną sól i mieszkankę szkockich kwiatów, które przywlokłam z wakacji z Szkocji.


Ozdobione bajgle wkładamy do piekarnika na ok 20 min. Na ostatnie 5 minut można włączyć opcje grzania od góry, by bajgle ładnie się zarumieniły.

Do bajgli podałyśmy grillowaną cukinię z cytrynowym vinaigrette, awokado rozdrobnione widelcem z sokiem z cytryny, solą i odrobiną kwiatków, serek philadelphia i jajka sadzone.