wtorek, 22 czerwca 2010

Lasagne, jarzyny i jeszcze raz jarzyny


Dzisiaj rano zobaczyłam w sklepie bób. Pierwszy raz w tym roku, jasno zielony, drobniutki uśmiechał się do mnie z woreczka. Od razu pomyślałam o lasagne z bobem które ostatnio znalazłam u Agnieszki z Kuchni nad Atlantykiem. W oryginalnej wersji poza bobem było tam mięso i sos z jajkami więc wymyśliłam swoją, znacznie zmodyfikowaną wersję.
Łukasz nie jest zbyt wylewny jeśli chodzi o chwalenie tego co gotuję. Dziś stwierdził, że to najlepsze lasagne jakie kiedykolwiek zrobiłam. Mimo, że nałożyłam dość spore porcje prawie natychmiast zażądał dokładki:)


kilka płatów lasagne (ja zużyłam ok 12)
300g bobu ugotowanego i wyłuskanego (dobrze radzę ugotować 400g. Nie da się nie podjadać przy obieraniu)
2 czerwone cebule
4 ząbki czosnku
3 młode marchewki
2 cukinie
2 czerwone papryki
1 mały por
1 seler naciowy
1 puszka pomidorów
łyżka koncentratu pomidorowego
pęczek szczypiorku
bazylia, oregano
sól i pieprz
łyżka oliwy

łyżka masła
łyżka mąki
mleko
sól i pieprz
trochę gałki muszkatałowej
parmezan

Cebulę drobno posiekać i podsmażyć na oliwie w głębokiej patelni. Po chwili dodać pokrojony w plasterki czosnek, posolić i szklić na wolnym ogniu. Kiedy cebula i czosnek będą gotowe dodać pokrojone w drobną kostkę papryki, pora i seler. Jedną marchewkę pokroić w cienkie plasterki i jedną cukinie zetrzeć na tarce. Dodać do reszty jarzyn i dusić aż lekko zmiękną (ok 10 min)
1/3 gotowych jarzyn przełożyć do miski, dodać pomidory, sok z pomidorów, koncentrat i przyprawy. Zmiksować nie bardzo dokładnie.
Do pozostałych na patelni jarzyn dodać drugą cukinie pokrojoną w cieniutkie plastry (najlepiej obieraczką do jarzyn) oraz bób. Dusić 2-3 minuty żeby cukinia troszkę zmiękła. Dodać szczypiorek i doprawić.
W garnuszku rozpuścić masło, dodać mąkę i wymieszać. Poczekać aż zasmażka zrobi się lekko złota. Zdjąć z ognia i cały czas mieszając powoli dolewać mleko aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Dosypać garść parmezanu i postawić jeszcze na chwilę na ogniu.
Na dno naczynia żaroodpornego wylać trochę sosu, tak by przykrył całą powierzchnie. Układać kolejno płaty makaronu, sos jarzynowo pomidorowy, podsmażone jarzyny i beszamel, aż do wyczerpania składników. Ostatnia warstwa to makaron, sos jarzynowy i parmezan
Przed posypaniem parmezanem na sosie położyć dwie młode marchewki umyte i przekrojone na pół. Ten pomysł zaczęrpnęłam od Eli z My Best Food:)
Piec 30 minut w temperaturze 180 stopni (ja piekłam na termoobiegu)


Bardzo polecam

poniedziałek, 14 czerwca 2010

Tortellini


Nie dodaję żadnych przepisów bo chyba dziwnie bym się czuła podając "przepis" na gryzienie marchewki czy fenkuła, a właśnie tym ostatnio się żywię. Grilluje warzywa, piekę, albo zjadam surowe i nigdy nie czułam się tak dobrze i zdrowo. Lato nie sprzyja jedzeniu.
Kilka dni temu porwałam się na tortellini. Trochę dlatego, że Justyna rzuciła mi wyzwanie, trochę dlatego, że spodobał mi się farsz do ravioli w trattorii Soprano. Wyszło pyszne, ale i tak nie był to najlepszy pomysł. Ledwo wcisnęłam w siebie te kilka pierożków. Odzwyczaiłam się od mączno serowego jedzenia. Jarzynki polane mocno cytrynowym vinegrettem wygrywają na całej linii:)
Przepis na ciasto zaczerpnęłam z white plate.

Ciasto
300g mąki
3 jajka
3 łyżki oliwy
gorąca woda

Farsz
ok 15 zielonych szparagów
250g ricotty
pół szklanki startego parmezanu
sól i świeżo mielony pieprz

Sos
śmietanka do sosów
parmezan
troszkę masła
sól i pieprz

Z mąki, jajek i oliwy zagnieść ciasto dolewając wody, aż ciasto będzie elastyczne i nie zbyt twarde. Owinąć w folię spożywczą i schować do lodówki na godzinę.
Szparagi umyć, odciąć główki i zdrewniałe końcówki. Główki zachować a nóżki pokroić w małe plasterki. Blanszować około minuty. Plasterki muszą pozostać jędrne.
Do miski wrzucić ricottę, parmezan i zblanszowane nóżki, delikatnie wymieszać, doprawić solą i pieprzem. Ja pieprzu dodałam dość dużo, dobrze komponuję się ze szparagami.
Ciasto rozwałkować na bardzo cienkie paski i kroić na kwadraty o boku ok 5cm. Na środku każdego kwadratu ułożyć łyżeczkę farszu, złożyć ciasto po przekątnej a później połączyć rogi tak by powstało "uszko". Należy uważać żeby na wewnętrznej stronie ciasta nie znalazła się mąka bo będzie utrudniała sklejanie. Gotowe tortellini układać pod ściereczką.
W dużym garnku zagotować wodę, lekko posolić. Do gotującej się wody wrzucać tortellini, delikatnie zmieszać drewnianą łyżką żeby nie przykleiły się do dna. Od ponownego zagotowania wody pierożki powinny się gotować ok 3-4 minut.
W trakcie kiedy pierożki będą się gotowały zblanszować przekrojona wzdłuż główki szparagów i przygotować sos.
Do sosu można dodać pokrojonego w cieniutkie plasterki fenkuła.
Podawać polane sosem i udekorowane szparagami i pokruszonym parmezanem