niedziela, 30 maja 2010

Po prostu


Ostatnio mam ochotę na owoce. Owoce i jarzyny, świeżutkie. Na sałatki wszelkiego rodzaju, na chrupanie selera naciowego i kalarepki, na pójście nad rzekę z kocem i pudełkiem świeżych jarzyn. Mam absolutny przesyt makaronów, ryżu, ziemniaków i tym podobnych rzeczy.
Dziś absolutny banał. Taki banał, że aż wstyd. Ale co z tego? Skoro pełen świeżych truskawek i moreli? Idealny na śniadanie, świeży! Na co komu koszenila i inne barwniki, wszystkie możliwe E i nie wiadomo jakie świństwa jeszcze, skoro można do naturalnego jogurtu wrzucić wielką garść owoców?

Duży jogurt naturalny
6 moreli pokrojonych w kostkę
8 truskawek pokrojonych w kostkę
kilka listków mięty
opcjonalnie cukier (ale po co?)

Wymieszać, rozlać do dwóch dużych szklanek i jeść przy otwartym oknie, a chwilę później wybrać się z Mamutem na wycieczkę.

Pamiętacie smutnego Cekinka z poprzedniego postu? Tak się teraz prezentuje:)

9 komentarze:

  1. uwielbiam. owocowo, minimalistycznie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Super :)

    No i b. się cieszę, ze zrobiłaś rabarbar i on Ci posmakował!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. eeech, dopiero zauwazylam, ze nie odpowiedziałam na Twój komentarz pod pasztetem z ciecierzycy! Przepraszam, Sarenka. Piekłaś go w końcu w kąpieli wodnej? Myślę, że może to mu pomóc, to dobry pomysl na nawilzenie pasztetu.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Tak Aniu. Zasugerowałam się przepisem Bei i upiekłam w kąpieli wodnej. Był cudowny i ani trochę nie suchy. Mamutowi też smakował bo zjadł ze stołu połowę;) Muszę jeszcze kiedyś zrobić.
    A rabarbar? no brak mi słów po prostu. Ściągnę kiedyś przyjaciółkę, puszczę "małe kobietki" i upiekę taki rabarbar;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Szkoda, że nie polskie te truskawki ;/

    No ale chociaż taka namiastka lata....ehhh

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Są już polskie na placu, ale są paskudnie kwaśne i całe poobijane i lepszych już raczej nie będzie z okazji pogody.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Sarenko, dzięki za odpowiedź. Spróbuję upiec ten pasztet tak, jak piszesz.

    A co do rabarbaru i "Małych kobietek" - cudowny pomysł :)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. pycha.
    tez lubie takie "banały":):)

    OdpowiedzUsuń na zawsze