wtorek, 23 marca 2010

pasta z wędzonego tofu

Chyba jeszcze nigdy nie cieszyło mnie aż tak przyjście wiosny. Zawsze się zachwycam nowymi pączkami na drzewach, kwiatami, tymi wszystkimi oznakami życia. Ale w tym roku jest wyjątkowo. Półgodzinne spacery z Mamutem, zamieniły się w kilkugodzinne wycieczki na koniec świata.
Pory roku to najpiękniejsze zjawisko w naturze. Każda ma swój zapach, taki intensywny na początku, kiedy przychodzi. Swój wiatr, swoje dźwięki.
Chciałabym żeby wszyscy tak się cieszyli z tych zmian, nie tylko na wiosnę:)
Dziś prosta pasta do pieczywa. Kiedyś przypadkiem zamiast twardego wędzonego tofu kupiłam kremowe wędzone. Nie wiedziałam co z nim zrobić i wyszło coś takiego. To jedna z moich ulubionych past do pieczywa. Nadaje się do bułek i tostów, ale ja najbardziej lubię ją z ziarnistym chlebem.



125g miękkiego wędzonego tofu
100g fety
1,5 łyżeczki musztardy sarepskiej
2 łyżki groszku konserwowego
świeżo mielony pieprz

Tofu, fetę, musztardę i pieprz rozgnieść w miseczce widelcem aż do uzyskania jednolitej masy. Dodać groszek i delikatnie wymieszać. Odstawić do lodówki na ok godzinę.

Smacznego:)

1 komentarz:

  1. i moje czekanie na wiosnę zamieniło się w przyjemnie kolorowe dni
    choc jeszcze dużo szarości
    to pyszne kanapeczki umilają te dni..

    OdpowiedzUsuń