poniedziałek, 29 marca 2010

Gazpacho

Nie lubię połączenia ogórka i pomidora. Kojarzy mi się z kanapkami, ktore mama robiła mi do szkoły, wyjmowanymi z plecaka w czasie przerwy, mokrymi, na ciemnym ziarnistym pieczywie. Ależ zazdrościłam koleżankom ich kanapek ze zwykłego pszennego chleba z grubą warstwą masła i ukrojonym byle jak plastrem sera, bez grama jarzyn. Dzieci są dziwne:D
Tak czy owak pozostał niesmak i nigdy nie łącze ogórka z pomidorem. Wyjątkiem jest gazpacho.
Co jest w tej zupie takiego, ze kilka jarzyn zalanych sokiem pomidorowym smakuje wakacjami?

3 pomidory
3/4 średniego ogórka
1/2 czerwonej papryki
1/2 zielonej papryki
1 czerwona cebula
1 ząbek czosnku
3,5 szklanki soku pomidorowego
1/4 szklanki oliwy z oliwek
1/4 szklanki octu winnego
1/2 łyżeczki cukru
sól morska
świeżo mielony pieprz

Wszystkie jarzyny posiekać w bardzo drobną kostkę, wrzucić do wazy, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. Zalać sokiem, oliwą i octem, doprawić i wymieszać.
Odstawić do lodówki na minimum pół godziny.
Podawać z grzankami czosnkowymi.

2 komentarze:

  1. A ja jadę na koncert Gazpacho :)))

    Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za chłodnikami więc nigdy wcześniej nie pokusiłam się o gazpacho, ale może czas to zmienić, tak apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń