poniedziałek, 2 listopada 2009

Skąd te scones?


A z white plate.
Smakują wszystkim, są puszyste, idealne na śniadanie i co najważniejsze - ich wykonanie od początku do wyjęcia z pieca zajmuje nie więcej jak 20 minut.
Warto więc wstać pół godziny wcześniej i przygotować je razem z kawą.
Intrygowały mnie odkąd w "Szelmostwach niegrzecznej dziewczynki" przeczytałam, że niegrzeczna dziewczynka w Londynie zamawiała herbatę i scones. No i jak ich miałam nie zrobić skoro trafił się przepis?
W oryginale były rodzynki, ja wymieniłam je na suszoną żurawinę.

260g mąki tortowej (w zależności od jogurtu może być potrzebne nieco więcej)
70g zimnego masła pokrojone
1 jajko
150g jogurtu naturalnego (może być jogurt grecki)
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
40g drobnego cukru (używam golden caster Billingtona)
duża garść suszonej żurawiny
szczypta soli
jogurt do posmarowania



Piekarnik nagrzać do 220 stopni.
Mąke i proszek przesiać do miski, posiekać z masłem i dodać cukier, sól, jogurt, roztrzepane jajko i żurawinę. Wymieszać i wyrobić ciasto (ma być miękkie, ale nie zbyt lepkie)
Na omączonej stolnicy rozwałkować ciasto na grubość ok 2-3cm. Wycinać foremką lub szklanką kółka (u mnie miały średnicę ok 5 cm) i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować jogurtem.
Piec ok 12 minut.

Doskonale smakują na ciepło z odrobiną masła i dżemu.

1 komentarz: