wtorek, 27 października 2009

Zupa z pieczonej dyni z pastą oliwkową

Wolę spacery jesienią niż latem.
Wolę płaszcze niż cienkie koszulki, wolę oficerki niż japonki, wolę szurać liśćmi niż chodzić po suchym betonie, wolę nosić rękawiczki niż zastanawiać się czy do Wisły można wskoczyć dla ochłody, wolę gorącą herbatę niż herbatę mrożoną, wolę niskie pomarańczowe słońce pażdziernika niż wysokie jasne lipcowe, wolę gęstą zupę niż sałatkę.
Bardzo kocham jesień.




ok 700g dyni
2 czerwone cebule
2 czerwone papryki
4 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
łyżeczka miodu
kawałek imbiru startego
gałka muszkatałowa (świeża! nie w proszku)
szczypta pieprzu cayenne
szczypta cynamonu
świeżo mielony czarny pieprz
sól
ok 1l bulionu jarzynowego

100g czarnych oliwek

Dynie obrać i pokroić w niewielkie kawałki, cebule pokroić w piórka, czosnek w grube plasterki. Wszystko wrzucić do miski, dodać oliwę, miód i wszystkie przyprawy, dokładnie wymieszać. Papryki pokroić na ćwiartki.
Wszystkie jarzyny ułożyć na blasze (papryki skórką do góry) i wstawić do ok 25 min do piekarnika nagrzanego do 220 stopni.
Po wyjęciu z pieca papryki owinąć w folie aluminiową a dynie z czosnkiem i cebulą wrzucić do garnka. Odczekać pare minut i obrać papryke ze skóry, dodać do dyni.
Jarzyny miksować powoli dolewając gorący bulion, aż do uzyskania konsystencji jaka nam pasuje. Gotować na wolnym ogniu przez kilka minut.
Oliwki wrzucić do miseczki i zmiksować, ale nie na całkiem gładką masę.
Gotową zupę przelać na talerze, udekorować pastą z oliwek i kilkoma kroplami oliwy truflowej lub zwykłej



5 komentarzy:

  1. też mnie kusi zupa dyniowa, może wezmę z Ciebie przykład i też zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam :) Trafiłam do CIebie po sznurkach i tak sobie oglądam Twą stronę. Śliczny talerz na zdjęciu widzę! :)

    POzdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta zupa ma cudny kolor! Taki wlasnie cieply i jesienny :) Taka jesien tez bardzo lubie :)

    Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za udzial w Festiwalu! Podsumowanie w trakcie przygotowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. cieszę się, że takiej dyniowej znawczyni się podoba moja skromna zupa:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze, zadna ze mnie znawczyni ;)

    Po drugie, zupa byla dzis na kolacje - jest pyszna! Serdecznie dziekuje wiec za przepis :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń