czwartek, 3 września 2009

Mój pierwszy chleb z maszyny


Wczoraj odebrałam maszyne do chleba, za którą jeszcze raz chce serdecznie podziękować i uściskać wujka i ciocię. Pierwszy wypiek, na próbę, był z przepisu z książeczki dołączonej do maszyny, więc nie będe cytowała, bo jak ktoś ma maszyne to i ten przepis pewnie ma. Jak zaczne kombinować po swojemu napewno się podzielę. A teraz podziwiajcie jaki równiutki, ładny i mięciutki. I sam się zrobił! całkiem bez mojego udziału. Chociaż jak na to spojrzeć to nawet trochę smutne, że to nie ja go zrobiłam;)
Przy okazji pochwale się (właściwie troche wstyd, no ale nic) że wczoraj poraz pierwszy udało mi się zapasteryzować słoiki. Wieczko wklęsło i wbrew strasznym snom, że odskoczy, pozostało wklęśnięte. A w nich pyszne pesto z cukini. Jestem z siebie taka dumna:D

5 komentarzy:

  1. pesto z cukinii? a kiedy, kiedy bedzie?? :D
    a chlebek rzeczywiscie rowniutenki, ja maszyny nie mam ale mi sie dobrze piecze chlebki w piekarniku bez takiego urzadzenia wiec narazie inwestowac nie bede chyba ze mi ktos sprezentuje jak Tobie:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki fajny chlebek to dobry poczatek, założe się że będziesz niedługo eksperymentować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tej maszyny, bo jakoś mi się kiepsko idzie zabranie się za robienie chleba samodzielnie. I też mam nadzieję, że się przepisem na pesto z cukini podzielisz.

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny chlebek
    Twój udział jest w jego zjedzeniu (:

    OdpowiedzUsuń
  5. http://sarenkawkuchni.blogspot.com/2009/08/pesto-z-cukini-i-pomidorow.html
    Tu sie dziele przepisem na (pseudo)pesto:)

    Ania - już wczoraj troche eksperymentowałam. Niestety muszę lepiej poznać maszynę, bo wczoraj wyszedł jeden wielki zakalec;)

    Karolina - samodzielnie jest bardzo przyjemnie i wbrew pozorom nie jest to trudne. Jak się wkręcisz to nie będziesz mogła przestać

    asieja - w tym też niewielki niestety bo rosne w oczach:D

    OdpowiedzUsuń