piątek, 21 sierpnia 2009

Brownie


Nie wiem czy wiecie, ale nie przepadam za czekoladą. Owszem, czasem mogę zjeść kostkę dobrej czekolady, a czekoladki Berga z marcepanem owocami i alkoholem powodują, że jestem szczęśliwa przynajmniej przez trzy dni, a to dlatego, że mama zawsze kupowała je przy okazji podróży do Dani. Wtedy jeszcze często trafiało się na produkt czekoladopodobny przy czym Bergi były o lata świetlne pyszniejsze.
Tak czy siak czekolady nie lubię, a wszelkie rzeczy czekoladowe są dla mnie po prostu niejadalne. Syropy, masy, ciastka, lody czekoladowe. Nie nie nie!
Są jednak w życiu kobiety dni kiedy po prostu musi zjeść czekoladę. Ja sobie to tłumaczę brakiem magnezu, żeby nie mieć wyrzutów sumienia. I przedwczoraj właśnie przyszedł taki dzień. Wertowałam blogi w nadziei, że zaspokoje się zdjęciami, ale niestety. Blog white plate mnie dobił i musiałam pojechać na zakupy, żeby upiec brownie. Mimo że jest czekoladowe, mimo że z jajkami, to było silniejsze niż ja. I całe szczęście. Przypieczona skorupka, wilgotne wnętrze i dużo orzechów. Właśnie tego mi bylo trzeba i chociaż nie wydaje mi się żebym powtórzyła ten wypiek wcześniej niż za miesiąc, to wkońcu napewno go powtórze. Jest takie pyszne jak brownie mojej siostry. Idealne na poprawe nastroju. Dziękuje Lisce za ten przepis:)
Nic w nic nie zmieniłam

140 g czekolady 70%
250 g drobnego cukru
4 jajka, lekko roztrzepane
140 g mąki pszennej przesianej
250 g masła o temperaturze pokojowej
200 g orzechów włoskich, grubo posiekanych

Czekolade rozpuścić w kąpieli wodnej. Masło zmiksować i powoli wlewać lekko przestudzoną czekoladę. Następnie dodać jajka, cukier i mąke, miksować do połączenia składników i dodać orzechy.
Piekarnik nagrzać do 190 stopni.
Formę (ja użyłam 23x30cm) wyłożyć papierem do pieczenia i wlać masę, rozprowadzić równo łopatką i piec 20 minut. Pozostawić do przestygnięcia (ja oczywiście ukroiłam jeszcze ciepłe)
Do tego bita śmietana, kilka malin i obiad gotowy:D (oj! gdyby babcia wiedziała, że jem ciastka na obiad!)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz