wtorek, 4 sierpnia 2009

Mini samosy



Pierwszy raz porwałam się na samosy, które jak dotąd jadałam tylko w green wayu. Te wyszły nieco inne, pomijając wielkość. Farsz troche urozmaiciłam, a ciasto wyszło jakie wyszło. Bardzo dobre, ale nie takie jak to, które znam. Chociaż na "zgrzewach" było bardzo podobne. Sos sam się zrobił. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby zrobić właśnie taki, ale to była pyszna sprawa.
Samosy z reguły są smażone. Moje są pieczone bo tak zdrowiej i smaczniej wg mnie.
ciasto:
2 szklanki mąki (ja wymieszałam 2/3 pszennej i 1/3 besan)
100 g masła
3 łyżki jogurtu
łyżeczka soli
pół łyżeczki proszku do pieczenia

farsz:
1 duży ziemniak
kawałek kalafiora (mniej więcej pół główki)
1 szklanka groszku (mrożony lub świeży)
1/2 czerwonej papryki
1 nieduża cukinia
3 łyżki śmietany dwunastki
dużo curry
dużo ostrej papryki w proszku
dużo slodkiej papryki w proszku (naprawde nie wiem ile bo sypałam do smaku, ale duużo)
2 łyżeczki imbiru w proszku
garść kminku
sól
łyżka masła
olej do smażenia

sos:
duże opakowanie jogurtu naturalnego
80g soczewicy zielonej
10 listków mięty posiekanych
curry
ostra papryka
słodka papryka
imbir
troche cynamonu
sól
pieprz czarny

W misce wymieszać jogurt z miękkim masłem, solą i proszkiem do pieczenia. Stopniowo dodawać mąke zagniatając gładkie ciasto. Kiedy nie będzie się lepiło do rąk uformować wałek o średnicy 5 cm i włożyc na chwilę do lodówki, żeby zrobiło się troche twardsze.
Ziemniaka obrać i pokroić w bardzo małą kostkę, kalafiora podzielić na małe różyczki.
W garnku rozgrzać olej i podsmażać ziemniaka i kalafiora, aż się zrumienią.
Groszek wrzucić do wrzątku i gotować chwile, żeby zmiękł.
Na patelni rozgrzać masło, wrzucić posiekaną w kostkę papryke i cukinie pokrojoną a bardzo cienkie pół plasterki. Smażyć chwile po czym dodać ziemniaka, kalafiora i groszek. Dosypać wszystkie przyprawy, śmietanę i gotować mieszając, aż farsz zrobi się gęsty i miękki.
Wałek ciasta podzielić na 7 plastrów. Kazdy plaster rozwałkować i przekroić na pół.
Takie półkole zgiąć na pół, trzymając w środku palec i skleić bok tak by powstał rożek (brzmi trudno, ale nie jest tak źle) Łyżeczką nakładać farsz i skleić ostatni bok robiąc przy tym falbankę na jednym i drugim sklejonym boku. Sklejone pierożki można posmarować śmietaną, żeby ładnie się zarumieniły.
Ułożyć na blasze i włożyć do piekarnika nagrzanego na 180 stopni. Piec ok 25 minut.
Sos jest banalny. Wystarczy zagotowac i odcedzić soczewicę, dodać do jogurtu i wymieszać z przyprawami i miętą. Można przygotować go wcześniej i włożyc do lodówki żeby się przegryzł.

Zrobienie samosów zajmuje sporo czasu i wymaga nieco pracy, ale tak naprawde nie jest to nic trudnego.

1 komentarz:

  1. Lepienie mini samosów to wyzwanie olimpijskie ale efekty chyba całkowicie są tego warte! :)

    OdpowiedzUsuń