wtorek, 4 sierpnia 2009

Cytrynowa zupa z żółtej cukini


Natalka ma w d. moje jagodzianki z kruszonką bez kruszonki i upomina się o zupę z cukini. Zrzucam to na fakt, że jagodzianek nie próbowała a zupy dostała łyżeczke i mimo, że była z curry to jej smakowała. Cóż począć? Wrzucam zupę wobec tego.
Do jej zrobienia zainspirowała mnie przecena na żółte cukinie u pana na placu, który wszystko ma w ślicznych koszykach i piękne zdjęcie w książce Nigelli, ale przepis jest całkiem zmieniony. Bo tak!

500g żółtej cukini (dwie średnio duże)
1 cebula
1/2 czerwonej papryki
1 litr bulionu jarzynowego
skórka i sok z jednej cytryny
3 łyżeczki oliwy z oliwek
kawałek świeżego imbiru (2x3cm)
1 łyżka curry (jak ktoś woli, może być kurkuma)
1 niecała łyżka ostrej papryki w proszku
szczypta soli
świeżo mielony czarny pieprz

Cebulę posiekać w drobną kostkę,
Cukinie umyć, pokroić na ok centymetrowe plastry, a później w kosteczke,
W garnku rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę, cukinię, startą skórkę z cytryny i utarty imbir.Podsmażac to wszystko chwilę, aż lekko zmięknie, ale jeszcze będzie chrupiące.
Wsypać curry, papryke w proszku i dolać sok z cytryny.
Zalać bulionem i gotować około 10 minut.
4 minuty przed końcem gotowania dorzucić pokrojoną w kostkę świeżą paprykę, doprawić solą i pieprzem wg uznania, ewentualnie dodać więcej curry i papryki.
Przed podaniem radze lekko ostudzić.

Nigella miała sto procent racji twierdząc, że żółte potrawy poprawiają nastrój

cukiniowy sierpień

A tu jeszcze chore nóżki mojego królewicza:(


A tak już całkiem z innej beczki. Jak wiecie ludzi nie lubie i im nie mam ochoty pomagać (poza dziadziusiami rzecz jasna). Mimo to proszę was bardzo o wstąpienie na bloga Zbyszka i o pomoc dla Pauliny, która powinna być przykładem dla nas - miągw. Ma sto razy więcej energii i radości niż my wszystkie razem wzięte. Kopsnijcie po złotówce, co? zamiast na nowy nabłyszczacz do włosów;)
http://holdys.blogspot.com/

1 komentarz:

  1. jedna z najlepszych zup ever!! reaguje na nią jak Kajtek na 'łiskas' a Melon na 'czapi'... Wybałuszam oczy i rozglądam sie za łyżką :)

    OdpowiedzUsuń