poniedziałek, 13 lipca 2009

Chleb oliwkowy


Przepis na ten cudny chleb znalazłam na blogu for the body and soul, ale w oryginale jest to przepis Carol Field. W znalezionym przepisie nie zmieniłam nic bo jest doskonały.
Pierwszy raz upiekłam go do szkoły na "dzień włoski", odkroiłam trzy kromki, rozdałam grupie, a jak sie obróciłam, żeby dokroic więcej, już go nie było. Na szczęście jeden bochenek zostawiłam sobie w domu. Od tej pory piekłam go już kilka razy i jest to zdecydowanie najlepszy chleb jaki jadłam. Niestety następnego dnia jest już suchy, ale raczej nie zdarza się, żeby dotrwał do następnego dnia.

3/4 szklanki ciepłej wody
3 i 1/2 łyżeczki drożdzy instant ( nie lubie ich bo zdecydowanie lepiej dogaduje się z żywymi drożdzami, ale ich smak mógłby gryźć się z mocnym smakiem oliwek)
1/4 szklanki oliwy z oliwek
225g wydrylowanych oliwek (koniecznie kalamata!)
łyżka posiekanego rozmarynu
3 i 3/4 szklanki mąki
1 i 1/2 łyżeczki soli
łyżka mąki kukurydzianej

Wodę wymieszaać z drożdżami i odstawić na 10 minut w ciepłe miejsce.
Po tym czasie do miski z drożdzżami wlać oliwę i wymieszać. Dodać oliwki, mąkę, sól. Wymieszać dokładnie i wyrabiać ciasto 3 minuty. Przełożyć na lekko omączoną stolnicę, posypać rozmarynem i zagniatać, aż połączy się z ciastem.
Przełożyć do posmarowanej oliwą miski i odstawić, aż podwoi objętość (ok 1,5 godziny)
Wyrośnięte ciasto podzielić na dwie równe części, każdą złożyć na trzy i rolować na stolnicy, dociskając kciukami tak by powstał kształt cygara.
Ułożyć oba bochenki na papierze do pieczenia wysypanym mąką kukurydzianą, naciąć, ozdobić i oliwkami i odłożyć na godzinę przykryte ściereczką.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni i piec chleb ok 40 minut

Uwierzcie mi, takiego zapachu w kuchni nie ma przy niczym innym:)
Najlepiej wg mnie smakuje podany z ricottą, lub sam


A na deser jeszcze mój śpiący jelonek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz