środa, 20 maja 2009

Troche mnie i tarta serowo szparagowa

irysy, piwonie i lwie paszcze, pierwsze udane kruche ciasto, muzyka i białe wino, słońce, moja ukochana waga kuchenna. Ciepło mi i dobrze i tak już 37 miesięcy, ale na to wam przepisu nie podam



maleństwa balkonowe. Dwa z czterech



bazgroły ścienne



Rowerowe wycieczki górskie









Nasza magiczna kuchnia



I wreszcie cos związanego z tematem bloga czyli tarta

150g mąki + łyżka mąki kukurydzianej
85g masła
sól, pieprz, pieprz cayenne
2-3 łyżki zimnej wody

200g sera mascarpone
100g sera niebieskiego pleśniowego
200g śmietany 22%
3 jajka (następnym razem z nich zrezygnuje, ale z nimi tez nie jest złe)
łyżka masła
garść posiekanego szczypiorku
10 młodych szparag
sól, biały pieprz, pieprz cayenne

Mąke i przyprawy rozetrzeć palcami z masłem, dolać wody i zagnieść na gładkie ciasto, włożyć do lodówki na godzine.

Sery zmiksowac z masłem, szczypiorkiem, przyprawami. Dodać jajka i śmietanę.
Do piekarnika nagrzanego na 180 stopni włożyć formę wyłożoną ciastem (ciasto trzeba podziurkować) i piec 20 minut. Ułożyć szparagi, zalać masą i piec jeszcze 25 minut.
Tłusta, kaloryczna, niezdrowa i pyszna

3 komentarze:

  1. Sarenko, 10 szparagów nie szparag for krajst sejk M. l. poj. - szparag - ten, on , chłop się znaczy...dla poparcia http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=szparag :*

    OdpowiedzUsuń
  2. To przemo pisał ale ja bym tylko chciała powiedziec, ze szparagi kojarza mi sie z fiutkami wiec męsko ;) ale jak wolisz. A na zdjęciach naprawde wyszłas ładnie!

    J.

    OdpowiedzUsuń
  3. Yup. Zdjęcia w deskę, jak mawiają starzy robole.

    OdpowiedzUsuń