poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Ale pasztet!


"pasztet" jarzynowy, który robiła mi dawniej mama. W troche zmienionej formie przygotowałam wczoraj na obiad dla dziadków i wyszedł naprawde pyszny. Jest łatwy do zrobienia, a składniki można dostać w każdym sklepie.

Kruche ciasto
250g mąki (2 szklanki)
150g masła
1/4 szklanki bardzo zimnej wody

Farsz
1 duży seler
2 marchewki
2 ziemniaki
2 czerwone papryki
2 posiekane cebule
pół puszki kukurydzy
pół puszki groszku
Brokuły (ok 8 różyczek)
Łyżka oliwy
2 łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki ziół prowansalskich
łyżka sezamu
sól i pieprz
Obrane i pokrojone seler marchewki i ziemniaki wrzucamy do zimnej osolonej wody i gotujemy.Papryki przekrajamy na pół, wyciągamy nasiona i myjemy, spłaszczamy ręką na desce i wkładamy do piekarnika, skórką do góry na 200 stopni na ok 20 min lub opalamy na palniku, aż skórka zrobi się czarna i pomarszczona.
Mąke przesiewamy do misy i dodajemy posiekane masło. Ucieramy palcamy tak by nie było grudek masła a ciasto przypominało okruszki. Dolewamy wode i szybko zagniatamy na gładkie ciasto. Przy kruchym cieście ważne jest żeby zrobić to bardzo szybko.
Dzielimy ciasto na połowe. Jedną częsc wałkujemy i wykładamy nią forme (ja robiłam w formie do tarty o srednicy ok. 20 cm) ale tortownica również sie nadaje.
Drugą częsć rownież wałkujemy, dzielimy na paski szerokości 1cm. Na pergaminie robimy z pasków przeplatanke i obie połowy ciasta wkładamy do lodówki.
Cebulę szklimy na łyżce oliwy. Może być zrumieniona lub tylko zeszklona.
Papryke wyciągamy z piekarnika i przykrywamy czystą ściereczką na 10 minut. Później skórka łatwo odchodzi.
Po ok 20 minutach wyjmujemy forme z ciastem z lodówki, wykładamy papierem do pieczenia, zasypujemy suchymi ziarnami fasoli lub ryżu i wkładamy do nagrzanego(!) do 180 stopni piekarnika na jakieś 15 minut.
Jarzyny jeśli są już miękkie zdejmujemy z ognia, odcedzamy. Dodajemy cebulkę, obraną paprykę, przyprawy i miksujemy na wmiare gładko. Dosypujemy groszek, kukurydzę i sezam, mieszamy.
Z piekarnika wyciągamy ciasto, nakładamy połowe masy, układamy różyczki brokuł i dodajemy reszte masy, tak żeby równomiernie wypełnić całe ciasto. Z lodówki wyjmujemy plecionke i przekładamy ją z pergaminu na placek, doklejamy paski do brzegów ciasta. Można posmarować paski roztrzepanym żółtkiem.
Ciasto wraca do piekarnika i pieczemy, aż zrobi się złotawe (ok 30-40 minut)

Naprawde i z czystym sumieniem polecam:)

P.S. zdjęcie dodam popoludniu

2 komentarze:

  1. ale pasztet + dobry pasztet = jarzy_pasztet

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam mniam był nawet dla niemiłośników selera :)

    OdpowiedzUsuń