sobota, 14 marca 2009

Babeczki z zapiekaną ricotta? a tak!


przypadkowe, same wyszły, nie przemyślane, zdecydowanie do ulepszenia. Ja zrobiłam z liśćmi świeżego szpinaku, wyszło dobre, ale teraz już wiem, że lepszy byłby szpinak mrożony lub nawet świeży, ale posiekany i zmieszany z ricotta. Świeże listki sa za suche i sie lekko przypalają.

Ciasto francuskie
18 pomidorków cherry
250 g ricotty
ok 20 listków świeżego szpinaku lub szpinak mrożony (pół "plastra")
świeże zioła


Pomidorki przekrajamy na pół, układamy na naoliwionej blasze, zasypujemy przyprawami (zioła prowansalskie itp) i grillujemy jakieś 20 minut.
W tym czasie wycinamy z ciasta kółeczka, takie żeby wyłożyć nimi forme na muffinki.
Wyciągamy pomidorki a do piekarnika wędruje forma i przez 10 minut pieczemy ciasto (obciążone czymś np ziarnami fasoli). Po tym czasie napełniamy foremki szpinakiem wymieszanym z połową ricotty, kładziemy trzy połówki pomidorka i na to kopiatą łyżeczke pozostałej ricotty wymieszanej ze świeżymi, posiekanymi ziołami.
Do piekarnika, 200stopni, aż ciasto będzie złotawe a ricotta pięknie przypieczona

Zupka z kukurydzy!



Jako, ze uwielbiam kukurydze i mogłabym żywić się tylko nią, to gdy znalazłam na blogu http://forthebodyandsoulpl.blogspot.com, musiałam ją natychmiast wypróbować. Szczególnie,że wszystkie składniki miałam w domu a to zawsze jest argument za;)
No to podaje przepis, lekko zmieniony ponieważ por w formie nie zblenderowanej jest dla mnie niejadalny.

1/2 litra bulionu
400g kukurydzy
2 średnie cebule, posiekane
2 małe marchewki w plasterkach
pół pora w plasterkach
125ml śmietanki 30%
łyżka oliwy
ostra papryka, biały pieprz, sól

Gotujemy marchewkę w osolonej wodzie, odcedzamy i odstawiamy na bok.
Do garnuszka z grubym dnem wlewamy oliwę, a na nią wrzucamy cebulkę i szklimy szklimy.
Dodajemy kukurydzę, pora i gotujemy ok 15/20 minut, az kukurydza i por zmiękną. Wtedy w zupie ląduje marchewka. Zdejmujemy zupkę z palnika i blenderujemy (nie da sie całkiem na gładką masę, więc w miare możliwości). Teraz z powrotem podgrzewamy, dolewamy śmietankę i wsypujemy ostrą paprykę i biały pieprz. Ponieważ zupa jest dość słodka, przypraw nie oszczędzamy. Kolor wychodzi przecudny, ale gałązka tymianku ożywi i pysznie smakuje

W tle bułeczki ziemniaczane z oliwkami:)

Smacznego

czwartek, 12 marca 2009

Zielone risotto


Wiosenne risotto mojego pomysłu, ale na podstawie klasycznego włoskiego przepisu. No to jedziemy.

Składniki:
ok. 400g ryżu arborio (ryż risotto uncle bensa też sie spisuje, chociaz to pewnie profanacja)
wiązka zielonych szparag
2 małe cebule
2 łyżki masła
łyżka oliwy z oliwek (do smażenia, nie nadaje sie extra vergine)
szklanka wytrawnego białego wina
litr bulionu (może być z kostki)
pół szklanki startego parmezanu
kilka pręcików szafranu (wcale nie jest taki drogi)
oregano

Szparagom ucinamy zdrewniałą częsc nóżki, obieramy, myjemy i ucinamy glówki. Pozostałą część nóżki kroimy na kawalki ok 0,5 cm.
Gotujemy bulion z winem, kiedy zacznie bulgotać wiemy, że alkohol z wina wyparowal i możemy wrzucić posiekane nóżki szparag. Główki narazie czekają. Gotujemy na wolnym ogniu około 15-20 minut i miksujemy na gładką masę.
Posiekać cebulę w drobną kostkę. Na patelni stopić łyżkę masła i oliwę ( dzięki oliwie, masło nie przypali się). Zeszklić cebulę (nie rumienić!) i wrzucic na patelnie cały ryż,zamieszać i poczekać aż zrobi sie przezroczysty.
Teraz powoli nalewamy chochle zupy szparagowej i mieszając, trzymając na małym ogniu czekamy aż cały płyn sie wchłonie. Kiedy tak się stanie dolewamy następna chochle. W między czasie dodajemy szafran (utłuczony w możdzierzu lub namoczony w wodzie)
Kiedy ryż zmięknie (ale będzie jeszcze troche za twardy do jedzenia) wrzucamy główki szparag i nadal powtarzamy dolewanie bulionu, aż ryż będzie miękki, a płyn nie będzie się oddzielał od ryżu. Na koniec dodajemy 3/4 parmezanu, reszte masła i oregano. Mieszamy i na talerzu można posypać risotto resztką parmezanu.

Smacznego:)

P.S.
Jak ktoś wypróbuje to dawać znać czy smakowało;)

Witam!

Witam na moim blogu!
Będe tu zamieszczać przepisy ze swojej kuchni, więc tylko te wypróbowane. Czasami są to moje przepisy, czasami modyfikacje ( a w moim mniemaniu ulepszenia, ew uproszczenia ) znalezionych przepisów.
Z góry mówie, ze nie znajdziecie tu nic co zawiera mięso, co wcale nie znaczy, ze nie zapraszam mięsożernych. Wręcz odwrotnie, mam nadzieję, że przekonam kilka osób, że jarzynkami można smacznie zastąpic w diecie schabowe i inne wynalazki - nie tylko kotletami sojowymi czy warzywami na patelnie;)
Nie jestem zbyt doświadczoną kucharką, więc zapewniam, że wszystkie przepisy będą bardzo proste do wykonania.
Pozdrawiam i zapraszam:)